Pamiętnik
Morgan szła do domu ze szkoły z przyjaciółką Sally. Po drodze był sklep, więc Sally poszła do toalety, ale po 20 minutach nie wyszła. Morgan wystraszyła się i weszła do sklepu jej szukać, ale nigdzie jej nie było, więc poszła sama, bo już była spóźniona na obiad. Kiedy była już prawie w domu zobaczyła w kałuży pamiętnik. Pierwszy wpis był dokładnie dwa lata temu. Bowiem dzisiaj Morgan miała urodziny. 12.07. - to data jej urodzin. Więc przeczytała.
12.07.2010r. 18:20
Drogi pamiętniku, dzisiaj mam urodziny. Spotkałam moją dawną znajomą Sally. Razem wracałyśmy ze szkoły i po drodze był pewien sklep. Sally weszła i po 20 minutach nie wychodziła. Wystraszyłam się i weszłam do sklepu. W środku jej nie było. Szukałam wszędzie w toaletach, na zapleczu i nawet pytałam sprzedawcę, ale on nawet nie widział jak tu wchodziła. Podziękowałam i poszłam do domu. Po drodze znalazłam pamiętnik. Był pusty, więc napisałam w nim właśnie to co teraz opisuję. Jestem teraz przy studni na farmie Johnsonów. Zaglądam. Jaka ona głęboka. O, Boże! Tam pływa jakieś ciało. Pochyliłam się i
Tutaj wpis się urwał. Morgan bała się czytać dalej, ale jednak czytała.
12.07.2011r.
Drogi pamiętniku, dzisiaj mam urodziny. Spotkałam moją dawną znajomą Sally. Razem wracałyśmy ze szkoły i po drodze był pewien sklep. Sally weszła i po 20 minutach nie wychodziła. Wystraszyłam się i weszłam do sklepu. W środku jej nie było. Szukałam wszędzie w toaletach, na zapleczu i nawet pytałam sprzedawcę, ale on nawet nie widział jak tu wchodziła. Podziękowałam i poszłam do domu. Po drodze znalazłam pamiętnik. Był pusty, więc napisałam w nim właśnie to co teraz opisuję. Jestem teraz przy studni na farmie Johnsonów. Zaglądam. Jaka ona głęboka. O, Boże! Tam pływa jakieś ciało. Pochyliłam się i
Tutaj znowu tekst się urywa. Dziewczyna była przerażona. Właśnie przechodziła obok farmy Johnsonów i coś ciągnęło ją do studni. Zajrzała i zobaczyła ciało. Wtedy zrozumiała co oznaczał urwany tekst. Ona nic nie pisała. A może powinna? Wzięła zeszyt i na pierwszej stronie napisała "Nie czytaj tego, bo zginiesz". Wtedy coś pociągnęło ją do tyłu i z wrzaskiem wpadła do studni.
Rok później Kim wracała z Sally do domu. I domyślacie się co było dalej?
Świetny blog ;) Bardzo ciekawe historie :D zapraszam do mnie www.helo-fashion.blogspot.com
OdpowiedzUsuńświetna! :D
OdpowiedzUsuń